Aktykacja testamentu Jej Mości Pani Judyty Narkowiczówny Janowej Iwaszkiewiczowej Kudziekolnie293, 4 sierpnia 1703 r.
[k. 700] 285. Aktykacja testamentu w Bogu zeszłej z tego świata Jej Mości Pani Judyty Narkowiczówny Janowej Iwaszkiewiczowej Kudziekolnie293, 4 sierpnia 1703 r.
Roku tysiąc siedemsetnego trzeciego miesiąca Augusta dwudziestego trzeciego dnia Na urzędzie Jego Królewskiej Mości dworu oszmiańskiego przede mną, Hieronimem Kazimierzem Komarem, podstolim mozyrskim, podstarościm sądowym powiatu oszmiańskiego, postanowiwszy się oczywisto Jego Mość Pan Jan Iwaszkiewicz testament w Bogu zeszłej z tego świata Jej Mości Pani Judyty Narkowiczówny Janowej Iwaszkiewiczowej, małżonki swej, opowiadał, pokładał i do akt podał na rzecz i osobom we śrzedzinie tego testamentu wyrażone jest […]a służący, prosząc aby był przyjęty i do ksiąg wpisany. Ja, podstarości, oglądawszy i czytanego wysłuchawszy dałem ony wpisać, który wpisując de verbo ad verbum, tak się w sobie ma:
W imię Boga Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Boga w Trójcy Świętej Jedynego, stań się wola jego święta ku wiecznej pamięci. Amen. Ja, Judyta Narkiewiczówna Janowa Iwaszkiewiczowa, ziemianka Jego Królewskiej Mości powiatu oszmiańskiego, będąc chorobą obłożną nawiedzona od Najwyższego Pana i mając zupełną pamięć i rozum umyśliłam to sobie, aby po śmierci w Bogu, jeżeli mnie [k. 700v] Bóg mój z tego świata zabierze, aby po śmierci mojej jakiego rozruchu nie było między małżonkiem moim miłym Jego Mością Panem Janem Iwaszkiewiczem i Ich Mościami Pany bracią i krewnemi moimi, tak w gotowej naszej sumie, jako i we wszystkiej ruchomości, co nam Pan Bóg dał do szafunku naszego z miłym małżonkiem moim wierzchu pomienionym, gdyż to wszystko z jego majętności i starania mieliśmy, tak tym dysponuję i miłego małżonka o to pilno proszę, pozywając go na Sąd Boży, aby się mojej dyspozycji dosić stało.
Naprzód duszę moją grzeszną od Najwyższego Pana w lepiankę ciała mego grzesznego daną, temusz Twórcy memu wracam i oddaję prosząc, aby jako Pan Miłosierny do chwały Swej świętej przyjąć raczył jako swoją własną. Ciało moje grzeszne, które z ziemi zlepione, tejże ziemi ma być oddane i pochowane w kościele ostrowieckim u Ich Mościów ojców dominikanów pod progiem we drzwiach kościelnych, ze mszami świętymi, jako zwyczaj chrześcijański. Na to leguję złotych sześćdziesiąt z sumy mojej niżej pomienionej, aby było zaraz przy pogrzebie ciała mego grzesznego przez miłego małżonka mego, Jego Mościa Pana Jana Iwaszkiewicza, oddano. Na kościół dominikański w Oszmianie, gdzie jestem w różańcu złotych dwadzieścia, aby za to msze święte były za duszę moją odprawowane. Na kościół farski złotych dziesięć, na kościół franciszkański złotych dziesięć i do tych kościołów na msze święte, aby za duszę moją odprawowali. Które legacje i dyspozycja moja ma być oddana, wypłacona przez małżonka mego miłego z sumy mnie należącej. Cośmy spólnie dali z małżonkiem moim na zastaw na folwark nazwany Kudziekolnie, w [k. 701] powiecie oszmiańskim leżący, pewną sumę przedawszy ojczyznę małżonka mego, nazwaną Stempkowszczyznę alias Polany, na której i ja od małżonka mego oprawę miała, i ruchomością moją ze wszelkim domowym sprzętem i ochędóstwem, tak dysponuję wiecznemi czasy. […]b siostrze mojej spódniczka koralowa i pierzyna spodnia, Pannie Małyszkównie poduszka i owieczka. Synowcowi memu a wnukowi małżonka mego Petroniuszowi Norkiewiczowi, który przy nas na wychowaniu zostawał leguję złotych pięćdziesiąt z tym dokładem, jeżeli będzie przy małżonku moim, Jego Mości Panu Janie Iwaszkiewiczu, do dorozczenia lat swoich albo jaka będzie wola małżonka mojego miłego. A resztę sumy naszej i wszelkiej ruchomości, ochędóstwa, sukien, jeżeliby co było miedzi, cyny, srebra, złota, to wszystko leguję i tym testamentem ostatniej woli mojej wiecznemi czasy zapisuję małżonkowi memu miłemu wierzchu pomienionemu i z tą wszystką sumą, która dana jest na folwark Kudziekolnie, w powiecie oszmiańskim leżący, oddalając od tego wszystkiego bracią moich rodzonych i nierodzonych, bliskich krewnych a pogotowiu obcych ludzi, aby się miły mój małżonek nikomu ni w czym się nie wyliczał i nie był turbowany, gdzież to z łaski Bożej i z jego starania, co jenokolwiek może być nabyliśmy. Jednakże w tym miłego małżonka mego pilno proszę, aby we wszystkim według woli i mojej dyspozycji każdemu się dosyć stało i na duszę moją grzeszną, aby był pamiętny, błagając Pana Boga mszami świętemi i jałmużnami ubogim, którym leguję przy kościele ostrowieckim ojców dominikanów złotych sześćdziesiąt, przez tego małżonka mego, aby było wypłacono, gdzie ciało me grzeszne będzie pogrzebane. I to waruję tym moim ostatniej woli testamentem, jeżeliby gdzie u kogo jakiekolwiek [k. 701v] zapisy na moje imię służące pokazały, tedy ich tym moim testamentem wiecznie kasuję, umażam i za nic obracam, aby nigdy indziej żadnej mocy i waloru nie miały.ej mocy i waloru nie miały. Kończąc tesz już ostatnią wolę moję żegnam miłego małżonka mego, dziękując onemu za jego miłość i uszanowanie małżeńskie i za wielkie dobrodziejstwa, którem odbierała od niego, a jeżeli w czymkolwiek uraziła z ułomności mojej człowieczej, proszę o wybaczenie. Żegnam i miłych braci, sióstr swoich, bliskich krewnych, sąsiad i dobrodziejów moich, aby mi wszyscy w czymkolwiek i kiedykolwiek kogo uraziła, aby mi wszystko wybaczyć raczyli, i ja za to Majestat Pański za Waszych Mościów błagać będę. Już skończywszy ten testament ostatniej woli mojej dla mocy tego testamentu, poniewasz sama pisać nie umiem, uprosiłam Ich Mościów Panów przyjaciół i dobrodziejów moich za pieczętarzów, którzy Ich Mościowie na prośbę moją uczynili i ręce swoje imiona i nazwiska podpisać raczyli. Pisan w Kudziekolnie roku Pańskiego tysiąc siedemsetnego trzeciego miesiąca Augusta czwartego dnia. Uc tego testamentu przy pieczęciach podpis ręki jednego tylko pieczętarza tymi słowy: Do tego testamentu ostatniej woli ustnie i oczewisto proszony pieczętarz od Jej Mości Pani Judyty Narkiewiczówny Janowej Iwaszkiewiczowej, zaś pisma nieumiejętnej, ręką mą podpisałem Kazimierz Iwaszkiewicz294, mostowniczy trocki, manu propria. Przy tym pokładał, też kwity od Ich Mościów Panów pieczętarzów. Jeden list od Jego Mości Pana Chojeckiego tymi słowy: Miłościwy Panie Chojecki a mój wielce miłościwy Panie i dobrodzieju, jakom ustnie upraszała mego Pana i dobrodzieja o podpis rąk do testamentu ostatniej woli, tak i teraz wielce i uniżenie dobrodzieja mego proszę, aby opatrzył podpisem do tego testamentu mego, którą łaskę mnie Pan, jeżeli będę żywa, zasługować winna zostaję. A jeżeli mnie Pan Bóg wezwie winna, tedy przed Panem Bogiem nie przepomnę Pana, któremu zostaję i jestem zawsze memu Panu życzliwą siostrą i wierną sługą. Judyta Narkiewiczówna Janowa Iwaszkiewiczowa. Dat z Kudziekolni, 4 Augusta 1703.
Legenda:
293 Kudziekolnie – folwark położony ok. 15 km od Oszmiany.
C/ Zmiana charakteru pisma.
D/ Nieczytelne dopiski na lewym i prawym marginesie oraz w górnym nagłówku. Są to najprawdopodobniej kolejne listy z prośbą o poświadczenie testamentu.
294 Kazimierz Iwaszkiewicz – mostowniczy trocki (1687–1708).
TOM 2 Księga grodzka oszmiańska dostępna do pobrania! - Portal Polaków na Białorusi


Komentarze
Prześlij komentarz