Akt testamentu Jego Mości Pana Jana Hryncewicza, cześnika lidzkiego Paszkowszczyzna, 30 lipca 1708 r
[k. 841] 339. Akt testamentu Jego Mości Pana Jana Hryncewicza, cześnika lidzkiego Paszkowszczyzna, 30 lipca 1708 r.
" Roku tysiąc siedemsetnego ósmego miesiąca Augusta dwudziestego dnia Na urzędzie Jego Królewskiej Mości przede mną, Hieronimem Komarem, podstolim mozyrskim, podstarościm sądowym powiatu oszmiańskiego, postanąwszy oczewisto na urzędzie Jego Mość Pan Piotr Stabrowski opowiadał i pokładał i ku aktykowaniu do ksiąg grodzkich oszmiańskich podał testament zeszłego z tego świata godnej pamięci Jego Mości Pana Jana Hryncewicza, cześnika lidzkiego, na rzecz w tym testamencie wyrażoną osobom w nimże namienionym służący, prosząc ażeby ten testament był do ksiąg aktykowany i wpisany, którego wpisując w księgi słowo do słowa tak się w sobie ma: W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Ponieważ z woli Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa Odkupiciela nas grzesznych ludzi te są na widok dane ostrzeżenia, że kto jenokolwiek na ten świat narodzi [się] ten za przyjściem czasu dług życia śmiertelności wypłacić musi, zdrowy choroby a chory śmierci spodziewając się czasu godziny, moment[u]a , kiedy z tym pożegnać [się] przyjdzie światem, wiedzieć i zgadnąć nie może. Ja tedy, Jan Hryncewicz, cześnik lidzki, ziemianin Jego Królewskiej Mości powiatu oszmiańskiego, gdym jest z woli Pana Zbawiciela po różnych od Szwedów mękach, obnażeniu z ubogiej fortuny obłożną złożony chorobą i w niej przy tak wielkich trudnościach frasunkach prędzej śmierci, aniżeli życia spodziewam się, wcześniej za zdrowej zupełnie pamięci, umyśliłem ostatnią moją woli, tak jakoby po mej śmierci [k. 841v] o ubogą po tak wielkich trudach i ruinach pozostałość między Jej Mością Panią Teresą Stabrowską52, miłą małżonką moją, i miłą latoroślą, w młodych leciech zostającemi, Michałem i Władysławem Hryncewiczami, synami moimi, z nią miłą małżonką spłodzonymi, tudzież krewnymi moimi, acz żaden do mej własności nie należy i należeć nie może, żadnych rozterków i niesnasek nie było, o co Majestat Boski błagam. Takosz, jeżeli mi Pan Bóg najwyższy z tej choroby powstać i inszego uczynić nie pozwoli rozporządzenia i z tym każe mi rozstać się światem, duszę moją grzeszną krwią Zbawiciela Jezusa Chrystusa odkupioną w ręce tegoż Twórcy Najwyższego poruczam i z pokorną suplikuję prośbą, ażeby nie pamiętając na ciężkie i sprośne grzechy i nieprawości moje Bóg miłosierny do chwały swej świętej przyjąć raczył, w czym mocną nadzieję zakładając w Pannie Przenajświętszej Bogarodzicy Marjej, Wszystkich Świętych, Aniołów Bożych o przyczynę upraszam. A ciało moje grzeszne, jako proch z ziemi, ziemi tesz ma być za staraniem miłej małżonki mojej i osobliwą Ich Mościów Panów opiekunów, a tym bardziej Jego Mości Pana egzekutora, niżej wszystkich Ich Mościów wyrażonych, łaską w kościele budzkim bez wszelkiej światowej pompy, jeno przy mszach ofiarach świętych, zebrawszy ile można kapłanów, ubóstwa, obrzędem chrześcijańskim katolickim, żadnej nie czyniąc przewłoki, oddano. Na który kościół od miejsca zapisuję Ich Mościom księżom bernardynom budzkim na wosk, wino, mszy święte [k. 842] pod ten czas odprawowane złotych sto, i na innych, jeżeli się mogą zebrać Ich Mościów księży kapłanów i ubóstwo, także na obiad księży Ich Mościów przy domowym suplementuję złotych pięćdziesiąt naznaczam. A że w gotowiźnie po tak wielkich i ciężkich wydatkach ruinach żadnej sumy nie zostawuję, upraszam Jego Mości Pana egzekutora niżej wyrażonego, ażeby z pozostałej ruchomości co sprzedawszy na tę ostatnią dla wsparcia duszy mojej grzesznej okazją ten koszt łożyć bez wszelkiej od włoki raczył. Fortunę zaś ubogą moją mnie z łaski Pana Zbawiciela do szafunku powierzoną, tak rozporządzam i mieć chcę. Wysz rzeczonej Jej Mości Pani Teresie Stabrowskiej Hryncewiczowej, małżonce mej miłej, wniesioną sumę podczas mego z Jej Mością ożenienia zapisaną na majętności 52 Teresa Stabrowska Paszkowszczyzna, w powiecie oszmiańskim leżącej, przeze mnie u Ich Mościów Panów Stabrowskich, szwagrów moich, wieczyście kupioną, do której wieczności, jako macierzyńskiej i miła małżonka moja spólnie z Ich Mościami należała, wszystkiego suma dwanaście tysięcy tymfów, przy tym dożywocie na tejże majętności wnoszę i wszelki splendor po mnie pozostały, co jenokolwiek ruchomością nazwać się może, acz wszystkiego po różnych ruinach nieprzyjacielskich mało co zostało, tejże miłej małżonce mojej z pewnym niżej obwarowaniem na wieczne czasy zapisuję. Krewnych moich wszystkich od tego wszystkiego oddalam. A wieczność tejże majętności Paszkowszczyzny wysz namienionej synom moim Michałowi i Władysławowi Hryncewiczom, jako należy mi, po mnie aktorom ma należeć i należy, do której po dojściu lat onych nie mają przychodzić, asz suma należyta małżonce mej miłej a matce swej samej Jej Mości albo komu od Jej Mości zapisana i należała będzie spólna wypłacona. Warując to jednak i miłością małżeńską i ku dzieciom onej macierzyńsko obliguję, ażeby miła małżonka moja z tej namienionej dwunastu tysięcy [k. 842v] tymfów sumy sześć tysięcy tymfów od tych miłych dziatek naszych w swym dożywociu nie oddalała i tej majętności nie o[b]ciążała, jeno sześć tysięcy tymfów komu chcąc zapisała i onemi podług woli dysponowała i podług zasług synowskich jako przeciwko, któremu z nich będzie macierzyńska kazała miłość, te drugie sześć tysięcy tymfów rozdzieliła. To macierzyńskiej ku dzieciom miłości i zasługom onych poruczam. A strzeż Boże na tych miłych synów naszych w młodym wieku albo i lat doszedłszy bez dyspozycji z tego świata zejścia, tedy jako ta suma wszystka, tak i wieczność namienionej majętności Paszkowszczyzny miłej małżonce mojej i sukcesorom onej ma należeć. Nicht do żadnej rzeczy z mych sukcesorów nie ma należeć. A że przy kupieniu tej majętności Paszkowszczyzny Ich Mościom Panom szwagrom moim deklarowawszy konotację pewną pooddawałem i kwitacje są dane od Ich Mościów nieprzyznane, proszę ażeby Ich Mościów, którzy odebrali raczyli kwitacje od siebie dane przyznać. Jeno Jego Mości Panu Michałowi Stabrowskiemu takoważ nie doszła per se, proszę małżonki mojej miłej, ażeby sukna francuskiego łokci pięć, atłasu łokci dwanaście, soli beczkę oddała albo gotowizną, sprzedawszy co z ruchomości, ponieważ żadnej sumy gotowej po sobie nie zostawuję, wypłaciła Jego Mości .A Jego Mości Panu Michałowi Charewiczowi winienem beczkę soli, tę Jego Mość Pan Piotr Stabrowski53 ażeby oddał upraszam, bo mi Jego Mość z pewnego pomiarkowania winien został. W Królewcu Jego Mości Panu Dawidowi Kunawni, kupcowi tamecznemu, sześć łasztów soli na kredyt przeze mnie wziętych, te małżonka moja z pozostałych po mnie towarów, acz onych niewiele, tudzież z długów ma oddać, których na obligi winnych [k. 843] i przez małżonkę moją miłą, którą w tym za aktorkę czynię i Jego Mości Pana egzekutora o pomoc onej proszę, odzyskawszy wypłacić powinna, sumieniu Jej Mości i małżeńskiemu afektowi poruczam. Takoż co mi winno namieniam i rzeczonej małżonce mej miłej do odzyskania daję. U Jego Mości Pana Antoniego Stabrowskiego54, stolnika parnawskiego, dobrodzieja ojca, talarów trzydzieści w których blankiet Jego Mości Pana Piotra Stabrowskiego goły pozostający. U Jego Mości Pana Ignacego Ciklewicza w Wilnie soli mojej po wypłaconym przeze mnie trakcie beczek dwadzieścia cztery mnie winnych. Od poddanego Rabańskiego Cimoszka Lawanowicza talarów bitych pięć. A inszeb mnie winne długi na obligach, ile się onych pokazać może, wszystkie a wszystkie małżonka moja wolna i mocna będzie odzyskać i moje ciężary znosić. A in quantum by tych długów mnie należących z towaru pozostałego na wypłacenie przeze mnie zaciągnionego ciężaru nie miała, tedy to miłości małżeńskiej poruczam, ażeby starania przykładała, tak jako by na mojej duszy nie zalegało. Z Jego Mością Panem Filipowiczem o różne pretensyje zaczęty proceder prawny, ażeby Ich Mościowie Panowie opiekunowie, osobliwie Jego Mości Pan egzekutor, miłościwi Panowie raczyli małżonce mej terminem prawnym albo przez kompozycyją przyjacielską, bez dalszych kosztów dla konkludowania dopomóc, tak jakoby w czas przyszły dziatki moje nie mieli w czem uszczerbku, i na mojej duszy nie zalegał ciężar, moich dobrodziejów upraszam. Względem zaś w sąsiedztwie zachodzących o grunta, sianożęci, granice różne pretensyje, w tym do ojcowskiej Jego Mości Pana Antoniego Stabrowskiego, stolnika parnawskiego, dobrodzieja mego suplikuję łaski, ażeby małżonce mojej miłej a córce swej i pozostałym sierotom raczył z łaski swej i [wro]dzonejc miłości [k. 843v] dodać dekretów i dokumentów komisarskich, gdysz za dzierżenia Jego Mości majętności Paszkowszczyzny taksa krzywicka odpracowała i te dokumenta wszystkie przy Jego Mości dobrodzieju zaległy. Dokładając i to waruję miłej małżonce mojej in quantum aby jakowe po mnie, acz nie poczuwam się, inne pozostałe ciężary pokazały, i nie mogąc onych z mej pozostałości wypłacić takowy ciężar na się zaciągnęła i w z[e] swej własności z[a] wiadomością Ich Mościów Panów opiekunów i Jego Mości Pana egzekutora, moich wielce miłościwych Panów i dobrodziejów, znieść musiała, to wszystko na wieczność majętności Paszkowszczyzny ma spadać. A synowie moi za dokumentami słusznymi przy oddaniu należącej matce swej po dożywociu albo komu od Ich Mościów będzie należało sumy i to zniesienie ciężarów wypłacić powinni i bez wypełnienia tego wszystkiego nie będą mogli do wieczności przychodzić. Dalej nie mając nic do rozporządzenia za osobliwego protektora małżonce mej miłej i dziatkom moim w młodych leciech [z]ostającym Jego Mości Pana Leona Strawińskiego55, miecznika trockiego, dobrodzieja wuja mojego, bliskiego zaś sąsiada i takoż osobliwego dobrodzieja mojego Jego Mości Pana Samuela Wilczopolskiego, za opiekunów, i takoż za opiekuna i egzekutora Jego Mości Pana Piotra Stabrowskiego, oboźnego powiatu oszmiańskiego, dobrodzieja szwagra mego, pokornie upraszam i miłościwej Ich Mościów opiekunów łasce małżonkę i dziatki moje miłe poruczam, tak jakoby nikomu w krzywdę nie dawali, protektorami i obrońcami być raczyli, za co Najwyższy Twórca Ich Mościom dobrodziejom wesoło pomyślnemi nagrodzi fortunami. [k. 844] A te pozostałe sieroty winni będą na łaskę Ich Mościów zarabiać. łaskę Ich Mościów zarabiać. I zatym kończąc tą ostatnią wolą moją żegnam miłą małżonkę moją za wszelkie małżeńskie miłości i afekta dziękuję oraz duszę małżeńskiej i ku dziatkom macierzyńskiej miłości poruczam, aby w pobożności i dobrym ćwiczeniu chowając, macierzyńską świadczyła miłość i dobroczynność. Żegnam też miłe dziatki moje, przy błogosławieństwie Bożym moje rodzicielskie zostawuję. Żegnam dobrodzieja Jego Mości Pana stolnika parnawskiego ojca miłościwego. Żegnam Jego Mości Pana Strawińskiego, dobrodzieja wuja mojego. W tosz Ich Mościów Panów szwagrów i Ich Mościów dobrodziejów, wszystkich krewnych oraz Ich Mościów Panów sąsiad moich żegnam, i w czymem za życia mojego z mej ułomności uraził, wybaczenia pokornie upraszam. Sam też na Straszny Sąd Pana Zbawiciela gotując [się] ze wszystkich krzywd moich każdego pozostałego uwalniam i na mym sumieniu ni do kogo nie zostawuję. A że podług prawa i przez odległość miejsca a tym bardziej za ustawicznymi trudnościami, trwogami i tułaniem się po lasach, nie mogąc zasiąc Ich Mościów Panów urzędników ziemskich, ani grodzkich, uprosiłem za pieczętarzów Jego Mości Pana Aleksandra Lilkowskiego, Jego Mości Pana Józefa Dobrogosta Sadowskiego i Jego Mości Pana Jana Niewiarowicza, którzy Ich Mościowie na ustną i oczewistą prośbę moją uczyniwszy ręce swe podpisać i pieczęci przyłożyć raczyli. Pisan w Paszkowszczyźnie anno tysiąc siedemsetnego ósmego dnia trzydziestego miesiąca July. Ręką mą własną podpisuję. [k. 844v] U tego testamentu przy pieczęciach podpisy rąk tymi słowy: Jan Hryncewicz, cześnik lidzki. Ustnie i oczewisto proszony pieczętarz do tego testamentu od Jego Mości Pana Jana Hryncewicza, cześnika lidzkiego, podpisuję się ręką swą Aleksander Lilkowski. Ustnie i oczewisto proszony pieczętarz do tego testamentu od Jego Mości Pana Jana Hryncewicza, cześnika lidzkiego, ręką swą podpisuję się Józef Dobrogost Sadowski. Ustnie i oczewisto proszony pieczętarz od Jego Mości Pana Hryncewicza do tego testamentu Jan Niewiar[owicz]d ręką swą. Który to testament za podaniem onego przez wysz pomienioną osobę do akt, jest do ksiąg grodzkich oszmiańskich przyjęty, aktykowany i wpisany."
legenda:
a/ Koniec wyrazu zaplamiony, uzupełniono domyślnie.
51/ Jan Hryncewicz – cześnik lidzki (1708–1714).
b/ Ostatnie trzy litery wyrazu poprawiane.
52/ Teresa Stabrowska – żona testatora, córka Antoniego Stabrowskiego.
53/ Piotr Stabrowski – oboźny oszmiański (1708–1722), syn Antoniego Jana Stabrowskiego, skarbnika parnawskiego (1683–1700). Żonaty z Eufruzyna Missunianką.
54/ Antoni Jan Stabrowski – skarbnik parnawski (1683–1700). Syn Piotra Stabrowskiego, brat Adama. Zob. NGAB, f. 1732, inw. 1, nr 2, s. 3–3v.
c/ Początek wyrazu zabrudzony inkaustem, uzupełniono domyślnie.
55/ Leon Bazyli Strawiński – miecznik trocki (1699, 1736).
- Księga Grodzka Oszmiańska z lat 1650–1719. Testamenty. Tom 3 (1708–1719)

Komentarze
Prześlij komentarz